Bajeczka

grudzień 11th, 2012 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Czerwone jabłuszka, serduszka z głogu, białe bałwanki, ptaszki w srebrnych  piórkach, białe i karminowe bombki, śniegowe kulki, tajemnicze sowy w siankowych gniazdkach, zimowe jelonki, oszronione kwiaty róż i betlejemskiej gwiazdy, zapach choinki :  świateczny, florystyczny kogel mogel, bajkowy świat z tysiacem migocacych światełek….

 

 

 

Tagi:

Opowieści prawie wigilijne

grudzień 9th, 2012 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Za oknami ciemno, w kwiaciarni zapach jodły, światło swiec i oczywiście Glenn Miller. Dziergam stroiki przysłuchujac się zimowym opowieściom moich klientów. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale przed Bożym Narodzeniem rozmawia się łatwo i ciepło, choć historie, których dane jest mi słuchać nie zawsze są wesołe. Rozterki, trudne wybory, tęsknoty… Święta na skypie – nowa, polska rzeczywistość. Kiedyś narzekaliśmy, ot.. taka maniera… Teraz milczymy…Tylko czasem … trudno milczeć o powrotach do pustego domu, gdy cała rodzina rozrzucona po Europie i to bynajmniej nie z powodu upodobania do światowego życia, trudno milczeć o samotnych zmaganiach z chorobą najbliższej osoby, gdy znikąd pomocy i wsparcia, trudno milczeć , gdy pieczołowicie i z nadzieją składany „nasz” świat rozpada się na kawałki …Uśmiecham się i rozumiem…. Inaczej pomóc nie mogę…

 

 

Tagi: , ,

Warsztaty

listopad 30th, 2012 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Naprawdę lubię pracę z dziećmi.

Miałam okazję poprowadzić kilka warsztatów w katolickiej szkole dla dziewcząt „Fale”. Na pierwsze zajęcia poświęcone dekoracji nagrobngo znicza ( rzecz działa się jeszcze w październiku) szłam z uśmiechem na ustach , pewna swych umiejętności florystycznych i zdolnosci wychowawczych. Wiedzialam, ze zajecia prowadzić będe w grupie dwunastu ośmioletnich dziewczynek i nie spodziewałam się specjalnych trudności. Nie doceniłam jednak przeciwnika. Jako nauczyciel w szkole praktykowalam ok.20 lat temu . Teraz miałam okazję przekonać się osobiście, że wiele się od tego czasu zmieniło. Nie będę wdawać się w szczegóły… istotne jest, ze po wyjściu ze szkoły jedno było oczywiste: albo JA… albo ONE.

Na następnych warsztatach sięgnęłam do metod wychowaczych starych jak świat. Pafnucy, Bonifacy, Ambroży – trzy ceramiczne ślimaki z pracowni Waldka – dokonały cudu. Dekorowanie wydrążonej dyni przebiegało w takim skupieniu i wśród takich uprzejmości , ze doprawdy trudno było mi zdecydować, do której z dziewczat ślimaki mają powędrować. Dobrze, że wzięłam ze sobą egzemplarze pocieszenia.

Na zajęcia poświęcone wiankom na drzwi zarówno ja , jak i dziewczęta czekałyśmy z niecierpliwością. Po dwóch warsztatach wiedziałam już, że Martyna ma plastyczne zdolności, Zosia jest dokładną perfekcjonistką, Ala wesołą gadułą, Natalia choć nieśmiała, jest bardzo ambitna a Marika, szybka i bystra łatwo się nudzi.Polubiłam je, więc nagrodą za kolejne zajęcia były ceramiczne serduszka. Waldek się śmiał, że jego gadżety pełnią tak doniosłą funkcje wychowawczą.

Ostatnie warsztaty – stroiki bożonarodzeniowe – upewniły mnie w przekonaniu, że – nie kwiaty – ale praca z dziećmi jest moim prawdziwym powołaniem. W ciągu kilku spotkań udało mi się rozniecić w dziewczętach zamiłowanie do florystyki, nawiazać nić sympatii i prawdziwego porozumienia. Na święta, wraz z życzeniami, każdą z nich obdarowałam ceramicznym ptaszorkiem- potworkiem (idzie wszak zima..!!), a ja, wśród zapewnień o ogromnej sympatii, uhonorowana zostałam spontanicznie papierowymi kwiatkami na wieczną rzeczy pamiątkę.

I mozecie się smiać, ale naprawdę bedzie mi brakowało tych małych czortów.

Na zdjęciach migawki z warsztatów, bez dziewcząt – bo „ochrona danych osobowych” – takie czasy…

Tagi: ,

Cztery świece

listopad 26th, 2012 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

 

Tagi: ,

Turniej tańca w andrzejkowym klimacie

listopad 25th, 2012 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Na początku było życzenie klientki : andrzejkowe kompozycje na stołach dla gości przybyłych na turniej tańca. Później składowe informacje, które zamiast ułatwiać, coraz bardziej utrudniały zadanie. A więc: stoły na sali gimnastycznej, bo taniec traktowany jak sport, w takich wnętrzach jest oglądany ( nawiasem mówiąc – nieporozumienie), oraz kolory klubowe: zieleń! i to jaka!! odlotowa mieszanka zielonych i niebieskich odcieni dająca jakąś zabójczy barwny konglomerat.

Zaczęłam od wywiadu środowiskowego i przepytałam kilka osób na okoliczność skojarzeń z klimatami andrzejkowymi. Blance od razu na myśl przyszedł kolor żółty ( dlaczego..? pojęcia nie mam!), syn Cezary poszedł w czerwień, mąż Waldemar w karnawałowe dodatki, ja optowałam za kontrastami a wszyscy byliśmy zgodni co do świec i „przymrużonego oka”. Z pogodzenia tych wszystkich instynktownych przeczuć i sprzecznych danych powstały kompozycyjki, które – gdy wniosłam je na salę – pasowały ” jak ulał”.  Krzesła zielone ze srebrnymi nogami, więc barwiony na srebrno koral zagrał pierwsze skrzypce, podłoga w żółte koła, a więc storczyk okazał się niezbędny ( brawa dla Blanki), czerwone róże ożywiły krajobraz, świeca była andrzejkowa i po zapaleniu na pewno dodała sali  elegancji, a cukierek w złotym papierku „przymrużał oko”. Praca intelektualna jaką wykonałam przed realizacją zamówienia opłaciła się – nic nie było tu przypadkowe. I może na zdjęciach robionych w dziwnym świetle sali gimnastycznej ” szału nie ma”, ale  aranżacja wypadła zaskakująco dobrze i mam nadzieję- dodała splendoru całej imprezie.

(na zdjęciach: także bukiety dla sędziów – oczywiście zielone!)

Tagi: ,

Terminal

listopad 22nd, 2012 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Dostałam dzisiaj burę od jednej z moich klientek za to, że za mało udzielam się na blogu, że nie ma co czytać, że po prostu się opuściłami ,a ona chce, bym prywatę uprawiała i pisała o różnych rzeczach, nie tylko o kwiatach. Życzenie klienta jest oczywiście obligatoryjne, zwłaszcza klienta miłego i sympatycznego. Stąd też dzisiejszy temat : terminal.

No więc chcę poinformować, że posiadam. Weszłam, co prawda z opóźnieniem, ale weszłam w dwudziesty pierwszy wiek! Długo broniłam wątłych murów mojej kwiaciarni ( prawie jak Kmicic murów Częstochowy!) przed włączeniem w globalistycznego „matrixa”, ale wiedziałam od zawsze, że nadejdzie kiedyś ten moment, w którym będę musiała się poddać. I jak to mówią pięknie reklamy: ” w trosce o dobro i wygodę moich klientów”  podłączona już jestem do globalnego systemu przepływu gotówki. Będzie już można kupić uśmiechniętego rozkosznie aniołka lub mrużącego oczy kotka ( nie mówiąc o pięknym bukiecie) korzystając z zaczipowanego kawałka plastiku. Od teraz kawałeczki naszej kwiaciarnianej duszy krążyć będą w światowym systemie gospodarki. ” Duch czasów”…! , dlaczego tak bardzo mu nie po drodze z naszą „duszą” ?

 

Ps. Zdjęcia terminala nie załączam. Nic szczególnego…

Tagi: ,

Świąteczne nastroje

listopad 18th, 2012 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Połowa listopada – w kwiaciarni powoli robi się świątecznie.Ponaglana przez klientów, którzy już pod koniec października(!!) pytali o bożonarodzeniowe dekoracje z radością „rzuciłam” się na wianki i inne aranżacje ze świecą . Mały remoncik zaplecza nie pozwala mi co prawda w pełni rozwinąć skrzydeł, ale początki wydają się dość obiecujące. Bo przyznać się muszę, że każdego roku przeżywam samotną walkę z wątpliwościami : czy moje aktualne fascynacje  zauroczą klientów, czy charakter aranżacji, jaki w danym roku zapropnuję, będzie im odpowiadał?  No i ta wena… Będzie czy nie? Rozwinie się wraz z nadchodzącym grudniem, czy też przeciwnie: opuści mnie i nie wróci? Na ten moment jest ok. Kompozycje powstają i jestem z nich zadowolona. Co więcej, po obejrzeniu zdjęć z tegorocznych pokazów florystycznych stwierdziłam z satysfakcją, że znów wyczułam ” pismo nosem” (naprawdę nie wiem, skąd mi się to bierze).Brzozowa kora, która w tym roku zainspirowała mnie maksymalnie, obecna jest w wielu pracach. Jestem więc trendy i to bardzo. No i ta wena… Jest!! I jak narazie mnie nie opuszcza!!

Tagi: , ,

Jeszcze trochę jesiennego słońca…

listopad 5th, 2012 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Dostałam w prezencie kilka kilogramów przepysznych, czerwonych jabłek… Zajadałam je sobie przez kilka dni, a od czasu do czasu któreś znajdowało swoje miejsce w bukiecie lub kompozycji. Trzy z nich powędrowały do swieżo upieczonej mamy ( kwiatki plus witaminki to dobry duet), cztery wraz z kilkoma wrzosami stworzyły uroczą, soczystą aranżację dla starszej pani, dwa włożyłam razem z dynią do urodzinowej kompozycji dla energicznej czterdziestolatki. Wszystkim obdarowanym jesiennymi, pachnacymi jabłkami życzę smacznego… 🙂

Tagi:

Sztuczne też może być piękne

listopad 1st, 2012 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Ze względu na mroźne noce i dość okropną aurę w ogóle, wielu klientów zdecydowało się na dekoracje nagrobne ze sztucznych kwiatów. Były one dość różnorodne – kilka zamieszczam.

I przy okazji prośba-apel do wszystkich, którzy będą mieli ochotę dokonać tego typu zleceń w przyszłym roku : proszę o wcześniejsze, choć z kilkudniowym wyprzedzeniem czynione zamówienia. Przykro mi odmawiać wykonania dekoracji  tylko z powodu braku mocy przerobowych tuż przed samym Świętem Zmarłych.

 

 

 

 

Tagi:

Wieniec – symbol wieczności

listopad 1st, 2012 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Tagi:
Stronę internetową zaprojektował: Michał Stefanowicz
Blog oparty o WordPress