Nasze ceramiczne lampy „a la provancale”

Maj 1st, 2011 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Koniecznie muszę sie pochwalić naszymi lampami. Inspiracją była czywiście Prowansja. To tam napatrzyliśmy się na bardzo dekoracyjne, wyszukane ceramiczne podstawy do lamp. Waldek marzył, by podobne zaprojektować dla nas, choć wiedzieliśmy od razu, że muszą być zdecydowanie bardziej surowe, oszczędne w formie i kolorze. Powstały naprawdę piękne lampy z surowego , przypalanego szamotu w kolorze piasku. Jedyną ich ozdobą są małe, ceramiczne różyczki. W pracowni, przygotowane do wypału , stoją już dwie następne , tym razem szkliwione. Trzymam za nie „kciuki”

Tagi:

Dlaczego było „fajniej”?

Kwiecień 30th, 2011 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Dzisiaj jeden z moich klientów, wcale nie wiekowy, podczas gdy ja przygotowywałam dla niego bukiet zwierzał się z tęsknoty za minionymi czasami. Pomachał mi przed oczami starą pięćdziesięciozłotówką , a potem  z namaszczeniem- niemal jak relikwie- położył przede mną kartkę na mięso z lat osiemdziesiątych. Miał przy tym na twarzy wiele mówiący grymas , który z grubsza można przetłumaczyć następująco : Co z tego, że na sklepowych  półkach towar przelewa się w sposób niekontrolowany, skoro portfel chudy i nie na wiele można sobie pozwolić. Kiedyś towaru nie było, w portfelu były tylko kartki, a mimo to żyło się spokoniej i jakoś tak…..  Taką ocenę tego co minęło słyszę z ust wielu klientów i na końcu jest zawsze to : że było jakoś tak……. no , jakoś tak….. No właśnie! Nie wiadomo jak , ale „fajniej”! 

  I oto czytając ostatnie wydanie tygodnika „Uważam Rze” ( czytuję go ostatnio pasjami), a w nim artykuł pt.”Szukam was!” dostrzegłam ciekawą refleksję, która być może ułatwi odpowiedź na pytanie, dlaczego tak absurdalnie, nieracjonalnie zdarza nam się tęsknić za czasem przeszłym .Zacytuję fragment  :  „Emocja, jaką wyraża ludzki głos, jest dziś sprostytuowana: cały czas ryczą nam do ucha podnieceni goście, że koniecznie musimy coś mieć, didżeje chichoczą, że jest fajnie, a my wiemy, że ich emocje są udawane, skłamane. Przestaliśmy tęsknić do ludzkiego głosu, w którym słychać radość, bo kojarzy nam się z kłamstwem. Owa pędząca nam przez głowę breja wypłukuje z nas potrzebę rozmowy” pisze Maciej Pawlicki. Co do diagnozy czasów – zgadzam się   całkowicie.  Co do potrzeby rozmowy….O! tu mam zupełnie inne zdanie. Wydaje mi się, że ona jest i to jest bardzo silna. Mam wrazenie , że to właśnie wspomnienie życzliwych , przyjacielskich rozmów na przeróżne tematy, rozmów z sąsiadem , z koleżanką z pracy, rozmów o życiu , o dzieciach, o książkach, rozmów o filmach, o psach i egzystencjalnych problemach, rozmów , w których nie bylibyśmy rozgrywani marketingowo  i w których mogliśmy się przyznać, że coś nam w życiu nie wyszło,  brakuje nam najbardziej. Brakuje nam tak, że czasem  obca bądź co bądź osoba, jaką jestem ja, stojaca za ladą , życzliwie słuchająca kwiaciarka, staje się upragnionym interlokutorem. Szczęśliwie się składa, że ja również lubię rozmawiać, poznawać poglądy innych, wymieniać się opiniami.  Jak to dobrze , że zrobienie bukietu trwa jednak te  kilka minut… – mamy w tym czasie okazję zatrzymać się w biegu i zamienić choć kilka , czasem tak bardzo potrzebnych, słów.

Kończę kwiatowo, wiosenną kompozycją i pozdrowieniami

Tagi: ,

Wieńce – smutne „decorum”

Kwiecień 30th, 2011 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Wiele godzin spędziłam ostatnio nad wiązankami i wieńcami pogrzebowymi. Układam je zawsze bardzo starannie, dobierając w sposób  przemyślany  cały materiał roślinny. Tworzę kompozycje bogate, kolorystycznie wysmakowane, urozmaicone kwiatowo. I doprawdy trudno mi było odegnać przykrą myśl, że ostatnimi czasy  uroczystość pogrzebowa powoli staje się jedyną , w której kwiatowa oprawa  ma  naprawdę istotne znaczenie. Kwiaty okazują się tu niezastąpione dla wyrażenia uczuć, dla podkreślenia szacunku. Są znakiem pamięci.  Tworzą „decorum”  czasu i  przestrzeni zarówno w tej smutnej, jak i  w każdej  innej sytuacji  – to przecież ich uniwersalna wartość. Przykre, ale prawdziwe jest to, że coraz słabiej wartość  ta jest pielęgnowana  przy okazjach innych niż właśnie ta smutna.

Tagi: ,

Folk – „Florum”

Kwiecień 27th, 2011 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

W najnowszym numerze „Florum” – moje folkowe aranżacje ( wystawa „Wiosennie , folkowo, kolorowo”) i artykuł poświęcony sztuce ludowej we florystyce pt.  „Folk – powrót do przyszłości. Nie będę zdradzać co w nim napisałam, powiem tylko, że zapomniałam napisać o jednym. Fascynacja sztuką ludową we współczesnym designie – a taka z pewnością ma miejsce – odbywa się niestety często  kosztem tego, co stanowi istotę tejże sztuki .Odrywa się ją od  duchowych korzeni, odrywa od człowieka z potrzeby serca którego powstała. Cała kultura ludowa wzięła się przecież z naturalnego, szczerego pragnienia człowieka by codzienność wokół siebie czynić piękniejszą poprzez dyskurs z naturą i religią. Nie można traktować elementów sztuki ludowej jako dekoracyjnego gadżetu – to według mnie – ją obraża. Trzeba się wysilić by ten dyskurs podjąć na nowo.Jeśli więc sięgamy po motywy, kolory, techniki wywodzące sie z ludowości, podchodźmy do nich z szacunkiem, a – opartym o wzorce ludowe – pracom ,oddajmy kawałek swojego serca.

Poniżej obrazek z naszej wystawy, „Wiosennie, folkowo, kolorowo”, która odbyła się w kwietniu, w naszym „WM Atelier”.

Tagi: ,

Maj

Kwiecień 26th, 2011 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Zbliża się maj. To ,wiadomo, w kwiaciarniach okres komunijny.Mam kilka interesujących wyzwań przed sobą i postaram się zamieścić zdjęcia  z realizacji moich zamierzeń.Poza komuniami czeka mnie jeszcze florystyczna zabawa  na  Wystawie Plenerowej na Wałach Chrobrego pt.”Grawitacje i nieważkości” organizowanej w ramach imprezy „Pamiętajce o Ogrodach”. Temat ciekawy , poruszający wyobraźnię.

 Ale to dopiero 15 i 16 maja.  Wcześniej: bukieciki,wianki, dakoracje kościołów i stołów komunijnych. Z żółci i fioletów przechodzimy w biele i zielenie. Powoli żegnamy się z tulipanami i narcyzami,a sięgamy po białe frezje, eustomę, kalinę, drobne santini, tanacetum, ornitogalum i gipsówkę

A jeszcze wcześniej : przygotowujemy kartki i zaproszenia komunijne. Można  u nas zamówić oryginalne , pięknie wykonane metodą scrapbookingu  zaproszenia lub kartkę z imieniem dziecka i wydrukowanymi tylko dla niego życzeniami. Zapraszam.

Tagi:

Wielkanoc

Kwiecień 23rd, 2011 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

       Święta.   Wielka Sobota w kwiaciarni, tak jak i zresztą Dzień Wigilii w Boże Narodzenie to dla mnie czas zawsze bardzo trudny .I nie ze względu na duży ruch, zmęczenie itp., ale przede wszystkim dlatego, że nie ma mnie wtedy w domu. Piekarnik stoi zimny, nie rozchodzą się smakowite zapachy  ciast, nie mam kiedy pomalować pisanek  i od niepamiętnych już czasów nie byłam ze „święconką” w Kościele. Mój syn jest już dorosły (jeśli uznamy, że dwadzieścia lat to dorosłość) , ale w  minione lata kiedy był dzieckiem co roku przeżywałam gorycz swojego wyboru.  

Dziś ta gorycz jest nadal , choć mniejsza. Panowie (tzn.mąż i syn) zrozumieli nareszcie konieczność osobistego zaangażowania.Wysprzątali dom i doprowadzili do porządku ogród,a koszyczek ze „święconym” stoi na stole. Babka i mazurek (kupne, ale co tam…)   prezentują się pięknie na kwiecistym obrusie, tulipany  i narcyze pachną, „cebulakowe” jajka  od mamy wyglądają uroczo na tle zielonej rzeżuchy.Przez te wszystkie lata bowiem, choćbym padała na nos, to w domu musiało i musi nadal , być pięknie i świątecznie. Wianek- zaproszenie dla gości- wisi na drzwiach wejściowych. Pod żyrandolem, w salonie co roku tworzę coś w rodzaju  kolorowego „pająka” lub „podłaźniczki”, dekoruję werandę, a moim „oczkiem w głowie” jest okno w kuchni. Na parapet wędrują zające i barany, bukszpan i narcyze, dobieram odpowiedne zasłony, pośrodku wieszam swiąteczny wianek (bardzo je lubię) i haftowane jajka od mojej cioci. I jedną mam z tego wszystkiego, ogromną satysakcję : że Panowie, kiedy ociągam się z dekoracjami, mobilizują mnie i ponaglają, doradzają i wyrażają opinie. I choć w ten sposób jesteśmy razem. Może to nie takie złe, że jesteśmy razem właśnie poprzez estetykę.

Dlatego życzę wszystkim pięknych i radosnych Świąt Wielkanocnych w rodzinnym gronie. Bo święta – to chyba jedyny taki czas, w którym stajemy wobec siebie „twarzą w twarz”, możemy porozmawiać i ponudzić się razem , poopowiadać sobie po raz setny te same historie, czerpiąc radość z  faktu , że zgromadzilismy się znów przy wspólnym stole. Nie zaniedbujmy tego. To wartość , którą czasami dostrzegamy stanowczo za późno. 

No i oczywiście : smacznego jajka, udanego dyngusa i „wypasionego na maxa” zająca! 🙂

Tagi: ,

Kiwiaki

Kwiecień 22nd, 2011 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Chyba w związku z Wielkanocą wylęgły się kiwiaki. Rozlazły się po ogrodzie i zajęły strategiczne pozycje. Wcale nie chcą dać się zabrać do kwiaciarni. Coś mi się wydaje, że na święta zostaną z nami.

Tagi:

Za dwa dni Wielkanoc

Kwiecień 21st, 2011 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Dzionek bardzo pracowity. Nagle wszyscy oprzytomnieli . Okazało się,że za dwa dni święta. Zające  i barany opuszczają kwiaciarnię  stadami .Kury gdaczą, Waldek wyręcza je w produkcji jajek więc się awanturują. Narcyze pachną, bukszpan się zieleni, koszyczki czekają przygotowane na „święcone”. Hortensje- elegantki z wyższością zerkają na towarzystwo hiacyntów i prymulek. Cała kwiaciarnia pachnie i mieni sie kolorami. A do tego wszyskiego jutro przecież imieniny Jerzego i Wojciecha. Jak się okazuje sami zacni  panowie noszą te imiona więc trzeba przygotować dla nich wymowne bukiety.

Tagi: , , ,

Smutny dzień

Kwiecień 20th, 2011 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Na pewno niewiele osób zdaje sobie sprawę, jak specyficznym miejcem pracy jest kwiaciarnia.Nie ma chyba drugiej  profesji, w której tak różne emocje klientów mieszałyby się , jak w tyglu. W ciągu jednej godziny, zdarza się ,że przechodzimy od radości do smutku , od smutku do radości. Gdzieś po drodze jest czasem wdzięczność, chęć zadośćuczynienia lub wyrażenia szacunku i oczywiście miłość.  A gdy kwiaciarnia – tak jak moja – od kilkunastu  lat działa w jednym miejscu, wiele emocji , które przynoszą ze sobą klienci dotyka mnie bezpośrodnio. Może to brak profesjonalizmu, ale chyba nie umiem inaczej.

Dzisiaj był smutny dzień. Za oknem wiosna,nareszcie zielona, nareszcie rozśpiewana ptakami, a ja szykowałam wiązanki w ostatnią drogę, które zamówiono dla przemiłego starszego Pana, mojego wiernego klienta. Nigdy nie zapominał o kwiatkach dla swojej żony, a niedawno obchodzili wspólnie  50-lecie zawarcia związku małżeńskiego.

 W kwiaciarni, między rozkwitajacymi narcyzami i hiacyntami, układałam kwiaty  mając nadzieję na wszystkie odpowiedzi poprzez nadchodzące Swięta Zmartwychwstania.

Strefa kobiet

Kwiecień 18th, 2011 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Zagościliśmy dzisiaj skromnie na okładce „Strefy kobiet”(www.strefakobiet.info). Nasze wielkanocne kurki czuły się nieco zagubione w towarzystwie pięknej modelki, ale pozowały dzielnie i nie zrobiły nam wstydu. Kontakt interpersonalny z Panią Lilią Nogal -wizażystką i projektanką – przesympatyczny i dający nadzieję na dalszą – może  nawet nieco zwariowaną współpracę.

Stronę internetową zaprojektował: Michał Stefanowicz
Blog oparty o WordPress