Jarmark Wdzydzki

Lipiec 12th, 2011 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Jeżeli możecie, jesteście w pobliżu, macie wolny weekend zapraszam do Wdzydz Kiszewskich na jedną z najsympatyczniejszych imprez prezentującuch sztukę ludową i rękodzieło głównie Północnej Polski.  Wybieramy się tam z naszymi kiwiakami, tukanami i innymi stworkami. Jarmark Wdzydzki organizowany jest co roku przez Muzeum – Kaszubski Park Etnograficzny www.muzeum-wdzydze.gda.pl.  To naprawdę warto zobaczyć!!

Wołczkowskie klimaty

Lipiec 6th, 2011 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

W Wołczkowie wystarczy zapuścić się odważniej w którąś z uliczek, by znaleźć się w okalającym mieścinkę lesie. Łąki po horyzont, trawy i kwiaty najróżniejszych odmian  tworzą, że się tak poetycko wyrażę , kolorowe kobierce. Można uczyć się z nich doboru  barw, zestawiania faktur. Spacer z moimi dwoma psiakami w ” tak pięknych okolicznościach przyrody i niepowtarzalnych ” to naprawdę sama przyjemność.

Tagi: ,

Różanka

Lipiec 5th, 2011 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Mamy w Szczecinie piękne miejsce, gdzie odurzający zapach róż i lip działa równie mocno na odwiedzających co feeria barw i kształtów. To Różanka – zachwycajacy różany raj.  W związku z nabytą wakacyjną wolnością byłam tam dzisiaj z koleżankami. Spacerowałyśmy wonnymi alejkami, podziwiałyśmy urodę i różnorodność kwiatów. Przysiadłyśmy przy „Ptasiej fonntannie”, która odtworzona z przedwojennych zdjęć  skąpana była w liliach- tak modnych w międzywojniu kwiatach  (chwała temu, kto o takich szczegółach stylistycznych pomyślał). Obejrzałyśmy także propozycje Galerii „Pod Sukniami”. Bardzo lubię malarstwo naiwne i cenię sobie fakt, że są w Szczecinie ludzie zajmujący się jego promocją.Prace Tadeusza Głowali – kolorowe i radosne doskonale wpisywały się w klimat ogrodu. Słonko przygrzewało, lody z Castellari były pyszne – no, pełnia szczęścia po prostu!

Tagi: ,

Festiwal Hanzeatycki (Goleniów)

Lipiec 4th, 2011 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Tejże to właśnie , minionej niedzieli zaczęłam tegoroczne wakacje. Dzień ten, choć zapowiadał się pochmurny i mało optymistyczny, nabrał jednakowoż koło południa rumieńców . A i dobrze się stało bo w Goleniowie na Festiwalu Hanzeatycki bawiliśmy, miód i wino piliśmy, chleb ze smalcem i ogórem zakąszaliśmy, ceramiką czarowaliśmy i pomiędzy odzianymi w zgrzebłe giezła średniwiecznymi przebierańcami  spacerowalismy. Impreza przednia, aczkolwiek nieco w wojów średniowiecznych uboga.  Atrakcyjni i poszukiwani się stali ostatnimi czasy nad wyraz i stąd, jak sadzę, niedobory kadrowe i nieociągnięcia wizerunkowe. Sytuację  jednakowoż godnie ratowały zielarki i wszelkiego rodzaju „zacne gospodynie” jadłem i napitkiem uwarzonym własnoręcznie częstujace. Zielarki natomiast wiły wianki przeurocze, czym, mojemu florystycznemu zaciekawieniu, zadość uczyniły.

Tagi: ,

Raz na ludowo

Lipiec 2nd, 2011 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Dane mi było  spełnić  jedno z moich florystycznych marzeń : ślub na ludowo. Panna Młoda  – góralka, Pan Młody – Kaszub , oboje zakochani w folklorze.Długo szukali kogoś , kto odtworzy ludowy wianek na głowę, zaproponuje im ciekawą wiązankę. Przez przypadek  – ku mojej radości –  Panna Młoda trafiła  do mojej kwiaciarni. Zrozumiałyśmy się bez słów.

Na zdjęciach: wiązanka ślubna (do kremowej sukienki o kroju wzorowanym na ludowym), przypinka dla Pana Młodego, przypinki dla świadków, grzebyki we włosy dla Panien w roli świadków, wianek na głowę dla Panny Młodej, kosze dla rodziców

Tagi: , ,

Lato wszędzie

Lipiec 2nd, 2011 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Znów zmieniam kolorystykę. Lato i piękne słoneczniki wymuszają nową paletę barw. Żółcie, pomarańcze, zielenie już nieco inne niż wiosną, nieco bardziej  oliwkowe, róż owszem, ale w połączeniu z żółcieniami , idący w kierunku ciepłych odcieni, no i oczywiście brąz wikliny.

Tagi: ,

Alzacja – Hobbiton w realu

Czerwiec 30th, 2011 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

W kwiaciarni rozmowy toczą się już tylko o wakacjach. Moi klienci życzą mi udanego urlopu i z życzliwym zainteresowaniem pytają dokąd się wybieram?  Niektórzy zastanawiają się, jakie inspiracje przywiozę z podróży? Opowiadają o swoich wakacyjnych planach. Tunezja, Grecja, Paryż, Karaiby, Włochy, Tanzania – od razu robi się gorąco.

A my w tym roku znów na Kaszuby, na nasz ukochany Jarmark Wdzydzki.Spotkać się z folklorem, z sympatycznymi ludźmi, z pięknem kaszubskiej przyrody i tradycji. A później może Kurpie… .

Tym razem nie będzie nas w Alzacji ani w Prowansji. Żałuję, bo do Francji czuję ogromny sentyment. Jej estetyka (niezależnie od regionu) zawsze mnie urzeka i inspruje. Język francuski, który zresztą znam, ma dla mnie niewyobrażalną magię. We Francji urodziła się moja mama. We Francji czuję się po prostu dobrze.   Pamiętam, jak kilkanascie lat temu odbyłam swoją pierwszą podróż marzeń , z zamiarem odwiedzenia  zamków nad Loarą. Był to mój pierwszy, poważniejszy wyjazd za granicę. Jechaliśmy przez Niemcy, później przez Belgię i zawiedziona byłam tym co widziałam z okien samochodu. Z autostrad niemieckich w ogóle widać niewiele, a w Belgii droga wiodła nas przez jakieś straszne, przemysłowe tereny, nieprzyjemne i brudne miasta, w których stare gazety walały się  po ulicach. Byłam przerażona. Zastanawiałam się , czy rzeczywiscie  Francja jest taka, jaką ją sobie wyobrażam?Czy spełni moje oczekiwania?    Kiedy tylko przekroczyliśmy francuską granicę, przestałam mieć jakiekolwiek wątpliwości.  Nie mogłabym Francji wymysleć akuratniejszej. Wszystko tu było takie jak być powinno. A kiedy w hotelu dane mi było po raz pierwszy sprawdzić moje językowe umiejętności, kiedy zostałam zrozumiana i ja rozumialam co do mnie mówią, poczułam się jak w domu: bezpiecznie. I dlatego staram się wracać do Francji jak najczęściej.

Ponieważ zdjęcia z Prowansji znajdują się na stronie internetowej kwiaciarni www.podzoltaroza.pl  w dziale inspiracje, tu załączam kilka zdjęć z Alzacji.  Alzacji, która jest jak jedna wielka bajka, taki Hobbiton w realu. Kiedyś, będąc przejazdem w jednej z alzackich miejscowości, rankiem, gdy niemal wszyscy jeszcze spali, weszłam na przykościelne wzgórze, by spojrzeć na winnice w ciszy  niedzielnego poranka.  I zostałam oczarowana, a własciwie zaczarowana. Przeniosłam się w czasie dotykając plecami chłodnych murów starego koscioła, słuchając bicia zegara z kościelnej wieży , piania kogutów;  patrząc, jak rozchylają się po kolei kolorowe okiennice , a słońce coraz śmielej wydobywa soczyste barwy pnących pelargonii. To był jeden z tych momentów, w których ma się ochotę powiedzieć „chwilo trwaj”. Zawsze jednak , a może i na szczęście, znajdzie się jakiś piesek, który mocno zaszczeka i wracamy razem z nim w ramy rzeczywistości.

Tagi:

Zapchniało wakacjami

Czerwiec 26th, 2011 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Krzemień. Moje wakacyjne miejsce na ziemi.Tam resetuję swój mózg  pogrążając się w totalnej abnegacji. Nic nie muszę, od nikogo niczego nie chcę, robię to na co mam ochotę. Niczego nie planuję, spędzam czas na totalnym „nicnierobieniu” rozkoszując się każdą chwilą. Ale to, jeśli wszystko ułoży się jak trzeba, dopiero w sierpniu. Rozpoznanie terenu , jakiego dokonalam dzisiaj wypadło pomyślnie. W Krzemieniu nic się nie zmieniło. Można jechać bez narażania się na działanie  nowych bodźców.O przepraszam,jednak się zmieniło. Na polu , na którym w tamtym roku rosły dynie, teraz rośnie rzepak.

Tagi:

Ślub w rudościach

Czerwiec 25th, 2011 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Dzięki dzisiejszej Pannie Młodej wróciłam w wiązance ślubnej do moich ulubionych  niegdyś kolorów.

 Panna Młoda , proszę sobie wyobrazić, dokładnie wiedziała czego oczekuje. I choć była subtelną, niedużą jasnowłosą istotą zaskoczyła mnie  swoim konkretnym i zdecydowanym podejściem do ślubnej uroczystości. Na rozmowę wstępną przybyła z wydrukowanymi na zdjęciach propozycjami wiązanki ślubnej i dekoracji stołów. Ustaliłyśmy kwotę, która nas obie satysfakcjonowała. Rozmowa trwała pięć minut.

W piątek udekorowałam stoły. Przy okazji poznałam piękne miejsce jakim jest” Willa Ogrody”. Dostarczyłam na salę bukiety dla rodziców, bo takie było życzenie Panny Młodej. W sobotę przygotowałam bukiet ślubny,przypinkę dla Pana Młodego, i wiązaneczki dla pań w roli swiadków.

O godzinie 13, tak jak było umówione, pojawiła się osobiście Panna Młoda  w pełnym makijażu i w ślubnym welonie. Zadowolona odebrała wiązankę i uśmiechnięta pomaszerowała na ślub.

Myślę, że wiązanka pasowała do jej temperamentu idealnie.

Tagi: , , ,

Ostatnio popełnione

Czerwiec 24th, 2011 | 2 komentarze | Kategoria: Pozostałe

Znów miałam okazję zrobić kilka moich ukochanych bukieciorków. A ponieważ trudno mi samej je sfotografować, poprosiłam klienta odbierającego bukiet , by potrzymał go do fotografii. Po kilku sekundach pozowania z bukieciorem klient ( zaznaczam, że młody i dobrze zbudowany) spojrzał na mnie z podziwem. Ostatecznie dwa z dwudziestu ujęć wyszły nieporuszone.

I jeszcze niebiesko-żółta kompozycja. Co jakiś czas zdarza się, ze jakaś firma zamawia aranżacje na targi .Traf chce, że firmowymi kolorami są przeważnie: żółty i niebieski. Zestawienie barwne, za którym zdecydowanie nie przepadam. Ograniczony jest również wybór niebieskich kwiatów. Poradziłam więc sobie w inny sposób. Trochę niebieskiej farby i aranżacja dla firmy budowlanej gotowa.

Na koniec bukiecik z lizakami na „osiemnastkę”. Lizaki smakowite i estetyczne więc wiązankę zamieszczam ze spokojnym sumieniem.

Tagi: ,
Stronę internetową zaprojektował: Michał Stefanowicz
Blog oparty o WordPress