„Zagubieni w czasie” – backstage

Marzec 11th, 2014 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Najciekawsze jest zawsze to, co dzieje sie za kulisami. W jaki sposob powstawały stroje do naszej sesji napisałam już wcześniej. Powiem tylko, ze cięcie moich najpiękniejszych serwet pozostawiłam na  koniec. I dopiero przed samymi zdjęciami, gdy już Jacek czekał z aparatem, nożyczki poszły w ruch i powstał żabot dla Cezarego oraz kołnierz dla Blanki. W twórczym znieczuleniu zdobyłam się na ten czyn. Wcześniej nie dałam rady.

Nie uwieczniłam takze wspólnej akcji zawijania mebli w szary papier. Byl to zreszta rewelacyjny pomysł Jacka. Miał przywodzić na myśl zabezpieczone przed upływajacym czasem domowe sprzęty. Pomysł malowniczy i wieloznaczny, ale jakże pracochłonny!! Czegoż jednak nie robi się dla realizacji swych artystycznych wizji!!

A na zdjęciach: powalający optymizm Blanki po pierwszej przymiarce (dobrze, że się odbyła, bo ukazała, jak daleko jesteśmy od celu), fryzowanie u Pani Anety, makijaż u Lili oraz Jacek i Ania w akcji.

 

Tagi: ,

Steampunk „Zagubieni w czasie” cz.2

Marzec 7th, 2014 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Ależ z tego Jacka czarodziej…  Ci sami modele, te same stroje… a zdjęcia zupełnie inne…

Steampunk: sesja „Zagubieni w czasie”

Zdjęcia: Jacek i Ania Kacprzak „Studio na piętrze”

Make-up: Lilia Nogal

Steampunkowa stylizacja: Monika Dluzyk-Marciniak

Modele:Blanka i Cezary

 

Tagi: ,

Steampunk „Zagubieni w czasie” cz.2

Marzec 2nd, 2014 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Steampunk – Sesja zdjęciowa  „Zagubieni w czasie”

Zdjęcia: Jacek i Ania Kacprzak „Studio na piętrze”(dziękuję za fantastyczne zdjęciowe pomysły)

Make-up i fryzury : Lilia Nogal( jak zwykle rewelacyjna)

Steampunkowa stylizacja modeli : Monika Dłuzyk-Marciniak

Modele: Blanka – niby zwyczajna osoba, na co dzień moja prawa florystyczna ręka

Cezary – osobisty syn

 

Tagi: ,

„Zagubieni w czasie” cz.1

Marzec 1st, 2014 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Steampunk – sesja zdjęciowa „Zagubieni w czasie”.

Przygotowania były dość pracochłonne. Misterną biżuterię z czarnego drutu i metalowych scrapbookingowych kwiatków od Marzeny dziergałam zapamiętale w kwiaciarni, aż moje miejsce pracy popadło w calkowite zaniedbanie. Odwiedzałam lumpexy i złomowiska poszukujac odpowiednich elementów odzieży, metalowych rurek, trybików i kółek. Panowie złomiarze ( tak to się chyba mówi) bardzo zainteresowani byli powodem, dla którego grzebałam  w zardzewiałych i zabłoconych resztkach dziwnych sprzetów. Kiedy pokazałam im uszytą z tapety (mój ukochany „Łucznik”) spódnicę z gazetowym nadrukiem ,wykazali żywe zainteresowanie i musiałam im obiecać jedno sesyjne zdjęcie.Będą mieli okazję zobaczyć na nim, jak stylowe guziki do kamizelki miał Cezary z zębatych kółek wygrzebanych spod sterty żelastwa.

Odwiedziłam też Castoramę. Zakupiłam tam piękne tapicerskie nity, które posłużyły do ozdobienia kamizelki. Od znajomych wyprosiłam stylowy, czarny pas dla Blanki ( podziękowania dla Dominiki Kujawy, mojej Jesieni z irokezem) i okulary oraz „machinę czasu” dla Cezarego ( podziękowania specjalne dla Szczepana Atroszko „Steam mime”).

W ostatniej chwili wymyśliłam fryzurę dla Blanki i odpowiedni do niej fascynator z woalką z miedzianej siatki florystycznej. Jak się potem okazało, był to strzał w dziesiątkę. I tak… powoli, pomału… wszystkie elementy układanki złozyły sie w calość!! I to w jaką całość!! Kiedy Blanka i Cezary  wyszli spod ręki Lili Nogal (make-up i fryzury) i stanęli przed obiektywem aparatu, juz w studio fotograficznym, po prostu „poopadały nam szczęki” i to do podłogi!!

 

Tagi: ,

Nowy Rok

Grudzień 31st, 2013 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Odchodzi 2013-ty. I dobrze. Pora była na niego najwyższa. Zostawił po sobie kolejna porcję doświadczeń, wniosków, czasem niewesołych przemyśleń. I choć „sylwester” to cezura całkiem umowna, zaczynamy wszystko od nowa. Niech się mnożą pomysły, niech wzrastają nadzieje, niech starczy sił i środków na realizację zamiarów, niech dopisuje zdrowie ciała i duszy, niech Polska rosnie w siłę, a ludziom się żyje dostatniej i niech się święci 1 MAJA.

A gdyby ktoś zastanawiał się nad kreacją sylwestrową, to polecam się na przyszłość :

 

Z sesji : ” Jesień z irokezem”. http://www.blog.podzoltaroza.pl/2011/11/05/sesja-z-irokezem-efekty/

Tagi:

Festiwal Róż im.Elizabeth von Arnim cz.2 – bawimy się florystycznie!!

Sierpień 25th, 2013 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Pokaz florystyczny , jaki na Festiwalu Róż przygotowałam wraz z koleżanką- florystką Elą Pawlicką-Dudek okazał się strzałem w dziesiątkę. Prezentacja wiązanek, kapeluszy, florystycznej biżuterii przez panie  zarządzające naszą gminą wzbudziła ogromne emocje. Bardzo się cieszę, ze miała ona miejce właśnie na dożynkach ( taki był zamysł pomysłodawczyni festiwalu). Dzięki temu weszłyiśmy z florystyką „pod strzechy” i szerokiemu gronu odbiorców mogłyśmy pokazać, co można wyczarować z bogactwa sierpniowych łąk , pól i lasów  rodzimej gminy Dobra. Trawy porastające nasze wołczkowskie rowy szły tu w parze z dziką różą, „klonowe noski” mieszały się z jarzębiną, dziko rosnące jabłuszka z ligustrem. Oczywiscie w każdej kompozycji musiała pojawić się róża jako motyw przewodni festiwalu. Panie, które dokonywały prezentacji na scenie, m.in.wójt gminy Dobra pani Teresa Dera były ( widać po szczerych uśmiechach) zadowolone z tej florystycznej zabawy i błyszczały urodą spoglądając kokieteryjnie  spod kapeluszy. Kwiaty, kolorowe, falujące na wietrze wstążki dodawały im uroku i wdzięku. Jak niewiele trzeba, by kobieta zamieniła się w brylującą na scenie modelkę.

Festiwal pokazał, że kwiaty mają ogromną moc oddziaływania, że można nimi zarówno bawić, jak i zadziwić. Niektórzy goście z niedowierzaniem patrzyli na różnorodne sposoby wykorzystania żywych roślin np. we florystycznej biżuterii ; pytali o sposób wykonania poszczególnych bukietów ( 🙂 nie zdradziłam oczywiście wszystkich sekretów!!) ; zachwycali się naszymi pomysłami! I o to właśnie chodzi!! By florystyka bawiła, zadziwiała, zachwycała i to nie tylko kwiaciarzy na zamkniętych pokazach florystycznych! Na dożynkach zachwyciła wszystkich! A my byłyśmy dumne!!

********************

 

Przygotowania do pokazu. Przymiarki dokonują: wójt gminy Dobra pani Teresa Dera ( z wachlarzykiem), sekretarz gminy pani Rozalia Adamska z jabłuszkowym bukiecikiem

************************

 

Ostatnie poprawki przed pokazem: kierownik GOK w Dobrej, pani Ewa Hrynkiewicz ( z bukietem) oraz sołtys Bezrzecza pani Halina Sromek ( w naszyjniku z jarzębiny i ligustru)

********************************

 

Pierwsze uśmiechy do kamery: sołtys Wołczkowa pani Leokadia Rygielska

***************************

 

W kolorowych koralach pomysłodawczyni festiwalu Iza Dryjańska.

 

 

Tagi: , , ,

Festiwal Róż im.Elizabeth von Arnim

Sierpień 19th, 2013 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Pierwszy Festiwal Róż w Dobrej Szczecińskiej już za nami. Było naprawdę rewelacyjnie. Wszystko udało się w 100 procentach. Nasze modelki (Blanka, Ola i Patrycja) wyglądały, jak przeniesione z epoki.Blanka w roli hrabiny von Arnim robiła piorunujące wrażenie na przybyłych gosciach. Rozdawała zdawkowe, wyniosłe uśmiechy, dystyngowanie spoglądała znad wachlarza, łaskawie wpisywała dedykacje do ksiązki „Elizabeth i jej ogród”. Niektórzy panowie, za możliwość zrobienia sobie z nią zdjęcia chcieli ją nawet całować po rękach. Niskie ukłony były czymś oczywistym. Blanka odbierała hołdy z wyrozumiałoscią i delikatnym pobłażaniem dla cisnącego się do namiotu tłumu. Po prostu HRABINA!! Ola i Patrycja, młode bezrzeczanki, modelki ” z łapanki” dały sobie doskonale radę. Pasowały idealnie typem urody do postaci, ktore miały zagrać: jedna młodzieńcze wcielenie Elizabeth, druga: modną damę z lat dwudziestych. Patrycja , cała w „klonowych noskach” dała drugie życie mojej ślubnej sukience, Ola wyszła na scenę w sukieneczce z białego plótna oklejonej trawami, jakich pod dostatkiem na naszych gminnych łąkach. Siedziały sobie w saloniku, otoczone starymi meblami ( wypożyczył je nam bardzo sympatyczny właściciel sklepu z Bezrzecza), oraz przygotowanymi do prezentacji na scenie kapeluszami, parasolkami, wachlarzami, wiązankami. W czasie trwania dożynek nosił je na scenie zarząd naszej gminy złożony zresztą z samych pięknych i ambitnych kobiet.

Historia i książka „Elizabeth von Armin” przyciągnęły na dożynki w Dobrej naprawdę wielu zwiedzajacych. Dzieci miały  okazję uczestniczyć w warsztatach z różą w roli głównej, jakie przygotowałyśmy na ten dzień, a ktore z pełnym poświęceniem poprowadziły: moja koleżanka przedszkolanka Zuzanna i florystka pasjonatka Ania.

Okazało się, ze kwiaty są potrzebne ludziom do szczęścia, że je kochają i że Festiwal Róż jest bardzo dobrym pomysłem Izy Dryjańskiej z gminy Dobra na promocję regionu. A my, tzn. ja osobiście i Ela Pawlicka-Dudek z pracowni „Ameda” cieszymy się, ze dane nam było wyżyć się artystycznie, zrobić naprawde niezłe show i brać udział w tym zbożnym dziele.

Zdjęcia: dziś te z hrabiną i warsztatowe. Pokaz sceniczny za jakiś czas.

A wszystkim, którzy pomagali serdecznie dziękuję! Za pomoc w tworzeniu kreacji szczególnie Blance, która potrafi być wyniosłą hrabiną, ale kiedy trzeba, potrafi także z poświęceniem prawdziwego florysty tkać kwiatowe kolie po nocach. No i oczywiscie, mojej dokładnej, cierpliwej cioci Mani, specjalistce, jak to się już kiedyś rzekło od zadań wybitnie „upier.. o przepraszam…. niewdzięcznych, takich jak klejenie sukienki z traw na przykład, czy wyklejanie parasola „noskami klonu”. Raz jeszcze dzięki!!

Tagi: , , , ,

Julka w stylu etno – backstage

Czerwiec 14th, 2013 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Przygotowania do sesji etno bardzo były zajmujące. Wraz z Ewą i Blanką całą niedzielę szykowałyśmy etniczną biżuterię. Nie tylko dla Julki. Także dla konia. W poniedziałek o 10 rano Julka zasiadła na fotelu u mistrzyni fryzur Wiktorii Diergaczowej. Potem Lila Nogal zrobiła swoje czary-mary. Zdjęcia w studio zaczęliśmy około pierwszej, a przed piatą pojechaliśmy do stadniny zapoznać się z koniem. Przy robieniu zdjęć  fotograf Jacek Kacprzak  i jego przemiła żona Ania (Studio na Piętrze) walczyli z determinacją o każde ujęcie. Skakali po drabinach, tarzali się w pokrzywach, oswajali konia i podtrzymywali na duchu Julkę, która konia bała się jak ognia ( a koń bał się jej).Około 19 , o głodzie i chłodzie zakończyliśmy sesję. I Julka nareszcie się uśmiechnęła.

Zdjęcia wyszły piękne. Więc było warto!!

 

Tagi: ,

Julka w stylu etno

Czerwiec 7th, 2013 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Ta sesja była zupełnie inna od poprzednich. Przygotowana na zamówienie klientki, odwróciła całkowicie mój tok myślenia i realizowania twórczych zamysłów.

Tutaj, na początku była modelka. Bardzo piękna i bardzo młoda osóbka, którą tak naprawdę niewiele znam. Chciałam dla niej wymyśleć historię i to taką, w której kwiaty miałyby swój udział. Wiedziałam jedno: zdjęcia muszą pokazać jej młodzieńczość, ale nie dziecięcość; muszą pokazać jej dziewczęcość, ale przecież nie kobiecość ; no i w końcu : pokazać charakterność ( przewiduję, że jest) rezygnując z taniego sentymentalizmu. No i uroda Julki…bardzo ciekawa, bardzo determinująca określone obrazy… Tylko , do licha, jakie…??

Ileż ja się namęczyłam… Ileż ja wizji twórczych po drodze miałam…

Julka jako wiosenka cała w różowościach na ławeczce w parku…. ale gdzie tu charakterność..?

Julka jako wyrazista, mała wampirzyca w stylu gothic…. ale gdzie tu delikatość…?

Julka, jako delikatna elficzka, cała w błękitach…ale gdzie tu pełna energii młodzieńczość…?

I nagle olśnienie.. I to na fryzjerskim fotelu u Wiktorii Diergaczowej, ktora czesze przeważnie modelki do moich sesji…

ETNO!!! Oczywiscie, ze ETNO!!! Ono łączy w sobie wszystkie pożądane cechy!! I w dodatku modne! I uroda Julki idealna!! I florystycznie mogę się wykazać!!  ETNO!! OCZYWIŚCIE, Że Tak!!

Wszystko ułozyło  się w całość!!

A przecież od samego początku „siedziała mi w głowie” Frida Kahlo, tylko jakoś nie chciałam tego przyjąć do wiadomośći !

 

Modelka: Julia Marzec, make-up: Lilia Nogal, fryzura:Wiktoria Diergaczowa, zdjęcia: Ania i Jacek Kacprzak „Studio na Piętrze”

Julce dziękuję za zaufanie i naprawdę dzielne, godne profesjonalnej modelki, pozowanie do zdjęć. Mam nadzieję, ze po latach miło będzie wspominać tę przygodę. Lili i Wiktorii za idealne wyczucie w kreowaniu wizażu, a Jackowi i Ani za piękne zdjęciea chwytajace po mistrzowsku klimat. 🙂

 

Na tle pięknych drzwi w pracowni Ani i Jacka Kacprzaków („Studio na piętrze”)

 

wakacyjna sjesta…( Jacek wszystko potrafi wyczarować w swoim studio)

 

No i ciąg dalszy klimatów etno nastąpi…

 

Tagi: , ,

Maj 20th, 2013 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

V Plenerowa Wystawa Florystyczna już za nami. Pomiędzy dekorowaniem kosciołów, wiciem komunijnych wiankow i małym, ślubnym wyzwaniem ledwie znalazłam czas na zrealizowanie swojego wystawowego projektu. Brakło jednak determinacji i sił, by wykonać go w 100%. Szkoda… Mam jednak nadzieję, że i te wykonane procenty pozostawiły w oglądających dobre wrażenie.

Na zdjeciach także : mała sesja przedwystawowa z Blanką w roli modelki . W związku z lirycznym tematem całego przedsięwzięcia w pracy pomagały mi: Alina i Balladyna ( czyli Ewa i Blanka). Dziękuję

 

 

 

 

Tagi: , , , ,
Stronę internetową zaprojektował: Michał Stefanowicz
Blog oparty o WordPress