A tymczasem w Krzemieniu

Sierpień 29th, 2015 Kategoria Pozostałe

Wakacje w Krzemieniu nie mogły obejść się bez  landartowych eksperymentów. Tym razem materiałem była moja ukochana brzoza. Do tego kolorowa włóczka i puchate osty.

brzoza5

 

Waldemar niestety nie poznał sie na moich artystycznych wizjach i ocenił, ze wykonane przeze mnie ” przedmioty artystyczne” wygladają , jak łapki na muchy ze „Shreka”. A niech mu tam będzie. Odwdzięczę mu się, gdy zapyta, jak podobają mi się nowe, ceramiczne anioły 🙂

Mimo krytycznych ocen wziął jednak czynny udział w landartowej zabawie i pomagał znaleźć , jak najlepsze miejsce dla naszej instalacji

brzoza1

 

Niestety, nie było łatwo. Wyschnięta, spalona słońcem ziemia stawiła silny opór i niajak nie mogliśmy wbić brzozowych gałęzi w spieczoną łąkę. Już myślałam, że nic nie będzie z moich twórczych zamiarów. Od czego są jednak przyjaciele? Poświęcenie mojej serdecznej przyjaciołki kwalifikuję na najwyższy lewel. 🙂

brzoza

Szczerze mówiąc, jakby wysilić  mocno wyobraźnię, to mamy tu „Babie lato” Chełmońskiego w nowej odsłonie.

Dzięki Krystynie uratowana została moja wizja i cała akcja zakończyła się sukcesem w postaci kilku naprawdę niezłych fotek.  Nie wspominajac o tym, że wszyscy dostalismy  głupawki i tarzaliśmy się ze śmiechu. 🙂

 

brzoza

 

brzoza1

 

brzoza2

 

 

 

Napisz Komentarz

You must be logged in to post a comment.

Stronę internetową zaprojektował: Michał Stefanowicz
Blog oparty o WordPress