Jesienne wiankowanie

Październik 30th, 2018 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Jesień bez dyni? To niemożliwe!

Październik 30th, 2018 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Wiejkowskie dożynki anno domini 2018

 

 

 

 

 

 

Wianek

Październik 10th, 2018 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Łasztowianie po raz trzeci

Wrzesień 19th, 2018 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Przebieranie się za Łasztowian, których sami zresztą stworzyliśmy, coraz bardziej nam się podoba choć przyznać trzeba, że jest coraz bardziej ekstremalnym doświadczeniem.

W tym roku event „Po kwiatowej stronie Odry. Ale Syrena ???!!! ” towarzyszący Dniom Ulicy Zbożowej odbywał się bowiem w temperaturze 35 stopni, co przy naszych dziwiętnastowiecznych strojach nie było łatwym wyzwaniem. Do szczególnego poświęcenia dla sztuki doszła Ania paradująca w wielowarstwowej spódnicy ważącej chyba  5 kilo i falbaniastym tużurku z grubego aksamitu . Kapelusz też nie ułatwiał sprawy. Jak widać jednak na zdjęciu humor jej nie opuszczał, bo jak Ania sama twierdzi, jak się wciela to nie czuje uwierającej jej rzeczywistości. I chyba tak było.

 

Łatwego zadania nie miała także Blanka, która w  syrenim ogonie z szarego polaru ( sama zresztą bicz na siebie ukręciła, bo go uszyła) pełniła honory odrzańskiej syreny wyłowionej przez Łasztowian w okolicach Wyspy Grodzkiej.

Doprawdy nie wiem, czy to praca w kwiaciarni wpływa tak na działanie naszych umysłów, że tworzą się takie niestworzone historie, czy po prostu nasze trio tak ma. Niemniej syrena zaistniała, a na  portalu W Szczecinie, który zamieścił na ten temat wzmiankę, rozgorzała dyskusja, czy Szczecin rzeczywiście powinien Syrenę obrać sobie teraz za swój nowy symbol. Dziewiętnastowieczni Łasztowianie , którzy przetrwali na Łasztowni dzięki eliksirowi młodości z kwiatów i ziół odsądzeni zostali od czci i wiary, jako podejmujący zamach na szczecińskiego Gryfa. I nie było tłumaczenia 🙂

A syrena jest i po evencie wróciła do siebie pomiędzy szuwary na Wyspie Grodzkiej. Na szczęście Łasztowianie ją tam dokarmiają więc ma się dobrze. Podczas prezentacji Szczecinianom dostała także imię wyłonione w konkursie i jest teraz Sedireną.

 

 

 

Podczas audiencji , jakiej udzieliła mieszkańcom Szczecina syrenie towarzyszyła  Złota Ryba Spełniająca Życzenia. Do dziś nie wiem, jakim cudem Alina przekonała się do bycia Rybą i to Złotą, bo kiedy po raz pierwszy zobaczyła kostium, w którym przyszło jej wystąpić oczy miała pełne niedowierzania. Myślę, ze niewielką już w tym momencie różnicę w oglądzie sytuacji robiło to, że jej zadaniem miało być m.in  prowadzenie podczas parady, za sznury ozdobione muszlami, taczki , na której wieziona miała być syrena 🙂 Skoro Blanka zgodziła się na taczce jechać, a Maciek ją prowadzić, to dlaczego Alina nie miałaby się zgodzić by ją ciągnąć ? No dlaczego…? 🙂

 

Zatem  Skwer Łasztowian znów ożył. A mnie zadziwia nieodmiennie fakt, że wśród naszych przyjaciół i co więcej , także osób, które obserwują nas na portalach społecznościowych zawsze znajdzie się kilkoro równie zwariowanych co my ludzi gotowych biegać w dziwnych strojach rozdając kwiaty , gotowych opowiadać szczecinianom niestworzone historie i paradować w ukropie z zespołem Bloco Pomerania po szczecińskich bulwarach w rytm gorących rytmów samby.

W tym roku w Łasztowian wcielili się ( od lewej) :

Monika – to ja, Magda – nauczycielka matematyki, Ania, Alinka – nauczycielka angielskiego, Blanka – florystka, Ola- cukiernik i menager restauracji, Hania – architekt, Jakub, Gosia- urzędniczka, Maciek – operator dźwigu Wiktoria, Natalka -uczennice szkoły podstawowej

Jestem pod ogromnym wrażeniem, że Wam się chciało, a co więcej, że się dobrze bawiliście dając radość innym. Dziękuję.

 

A na skwerze się działo : warsztaty dekorowania kapeluszy, zagadki na temat dawnego Szczecina, rozpoznawanie kwiatów i ziół, konkurs na imię dla syreny, roślinna przepierka i przyjęcie dla misiów.

 

Podczas zabawy odwiedziła nas także Pani Laura Hołowacz, prezes CSL, dzięki której nasz pomysł miał szansę ujrzeć światło dzienne. Została przez nas mianowana honorową Łasztowianką i obdarowana łasztowiańskim kapeluszem.

 

Spacer po bulwarach i parada z zespołem Bloco Pomerania ( daliśmy radę 🙂 )

 

A przed…. –  było tak 🙂   Jak ja lubię z Wami pracować Moi Kochani. Tyle w Was radości, chęci, energii, pomysłów, dowcipu, wiary, że się uda. Po prostu : szok ! Przeogromne…. Dzięki… ooo Panie…. Składamy dzięki….   Wiem, wiem…. teraz przesadziłam…. Ale to tak na sam koniec 🙂

 

 

 

 

 

I co Moi Kochani Łasztowianie?  Do zobaczenia za rok?

 

 

Tagi: , ,

Na wystawie

Sierpień 12th, 2018 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Brzoza to bezwzględna nasza miłość. Uwielbiamy ją fakturowo, kolorystycznie i zapachowo. Kochamy ją za wielość możliwości kreacyjnych.

A jabłka……

Na wołczkowskich nieużytkach rosną stare, powykręcane jabłonie. Potrącane spychaczami z przyległych budów wciąż rodzą jabłka . W tym roku owoce zginają gałęzie do ziemi. Nikt ich nie zbiera.  Przez szacunek do tych starych drzew próbuję tym owocom dać sens i drugie życie. Niech wysiłek kwitnienia i rodzenia nie idzie na marne. Niech ma choć wymiar estetyczny.

Wystawa na koniec lata

 

 

 

 

 

Jakubowi do twarzy nawet z brzozowym klockiem 🙂

 

 

 

Nurzamy się w zieloność :)

Sierpień 4th, 2018 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

 

 

 

 

Dopadło nas …. boho

Lipiec 4th, 2018 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

 

 

Tagi:

Z bukietami mu do twarzy

Czerwiec 29th, 2018 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Nikt tak efektownie nie prezentuje bukietów , jak Jakub 🙂

 

Tagi:

Zaczęły się wakacje

Czerwiec 23rd, 2018 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Wakacje zaczęły się także w naszych kompozycjach. „Na suchego przestwór oceanu” wypłynęły ryby, pojawiły się muszle i tilandsja, która zawsze kojarzy się egzotycznie.  Nawet wianki nabrały „oceanicznego” charakteru 🙂

 

Tagi:

Za kilka dni wakacje :)

Czerwiec 17th, 2018 | Brak Komentarzy | Kategoria: Pozostałe

Stronę internetową zaprojektował: Michał Stefanowicz
Blog oparty o WordPress